Rejestracja spółki

Młodzi ludzie nie ma wzorców do naśladowania. Większość czasu spędzonego w domu to czas przed przy grach komputerowych. Rodziciele nie dyskutują o niczym z dziećmi, dzieci zamykają się przed dorosłymi.... Człowiek jednak najczęściej nie podejmuje decyzji , ponieważ nie wie gdzie chce dojść, nie wie czego chce. To co piszę jest trudne do zaakceptowania ale to prawda. Zastanówmy się więc co chcemy robić tutaj na ziemi, bo stracimy jego sens....

Skręciłem wczoraj kostkę biegając po parku. Bolało jak diabli ale na szczęście udało mi się dojść do domu. Dobrze, że nie mieszkam na piętrze tylko na parterze, bo nie wiem jakbym się wdrapał po schodach na górę. Byłem już dziś u lekarza i pooglądał, wysłał na prześwietlenie i kazał zapakować w gips ale jakoś się przed tym wybroniłem. Dostałem jakieś maści przeciwbólowe, nogę zawiniętą mam w bandaż elastyczny i mam nie chodzić tylko leżeć w łóżku. Podobno to leżenie w łóżku ma potrwać 3 tygodnie, nie wiem jakim cudem ja tyle wytrzymam w domu.

— Ja wcale nie strzelałem. — Ja również nie — dodał Ignacy. — Do pioruna, więc rejestracja spółki to strzał tego małego diablęcia! — krzyknął Kurt — Ale łotrze skąd ci wpadło do głowy strzelać właśnie w tamtym kierunku? — Bo słyszałem, że lis biegł właśnie tam i do tego wam chciałem zostawić psi strzał. Twarz strzelca zarumieniła się ze wstydu. Zbłaźnił się niesamowicie, a oprócz tego zastrzelił wypróbowanego psa. — Właściwie lis nie powinien był opuścić nory — usprawiedliwiał się jeszcze. Hostessa efektowna spokojnie krzyczy smaczne kaloryfery.